Neapol i okolice, część 1





Moja podróż: 13-19 sierpień 2016

Italia, Italia, Italia sempre! Kocham ten kraj najbardziej na świecie! Większość swoich lotów będę kierować właśnie tam. To jest choroba, z której nie zamierzam się wyleczyć ;). 

Wyprawa do Neapolu i na Półwysep Sorrentyński nie jest moją pierwszą wizytą we Włoszech, ale postanowiłam otworzyć rozdział Italii właśnie regionem Kampania należącym do najbiedniejszych w całym kraju. 

Przed wyjazdem przeczytałam parę przewodników i większość z nich przedstawiała Neapol bardzo "zachęcająco". Oto kilka przykładów:


"Neapol albo pokochasz, albo znienawidzisz."

"Neapol to chaos i brak reguł, które mogą onieśmielać i przyprawić o lekki zawrót głowy."

"Jeżeli przed wizytą w Neapolu mieliśmy kontakt wyłącznie z północnymi regionami Włoch, trudno będzie nam uwierzyć, że to wciąż ten sam kraj."

"Neapol od wieków jest czarną owcą wśród włoskich miast - wyrzutek - brat bałaganiarz z którym nie wiadomo co począć."

"To miasto tradycyjnie obarczone bagażem biedy, bezrobocia, nieudolnej biurokracji i bezkarnej przestępczości zorganizowanej."


Po takich opisach można by podejrzewać, że mało kto będzie chciał się tam wybrać. Niektórych pewnie, jak mnie, jeszcze bardziej zachęciły do odwiedzenia tego fascynującego miasta. Poniekąd powyższe cytaty nie mijają się z prawdą, ale nie przesadzajmy...


1. Przelot 

Lotnisko w Monachium

Jest parę możliwości lotów z Polski do Neapolu. Możemy polecieć Ryanairem z Gdańska i Warszawy-Modlin lub Wizzair'em z Katowic i Warszawy-Chopina (bezpośrednio). My wybraliśmy lot z Poznania przez Monachium, który trwał 4h (wliczając w to ok. godzinną przesiadkę w Monachium). 
  
Lotnisko w Monachium posiada dwa terminale połączone koleją. Jest bardzo dobrze oznakowane. Po przylocie i wejściu do terminala wisiała tabliczka z odlotami i numerami "gejtów". Wystarczy podążać za strzałkami, żeby trafić do właściwej bramki.


Przyszło nam zająć się dzieckiem z trzema obywatelstwami: polskim, włoskim, amerykańskim ;) na lotnisku w Monachium


Za bilety lotnicze w dwie strony zapłaciliśmy 840 zł za osobę. Cena zawierała m.in: bezpłatny duży bagaż podręczny do 8 kg o wymiarach 55x40x23, darmowe przekąski oraz napoje na pokładzie samolotu. We wcześniejszym artykule Jak latać za niewielkie pieniądze wspomniałam, że wybrałam Lufthansę tylko dlatego, że miała tańsze bilety w porównaniu do innych linii. Loty do Neapolu nie są stosunkowo drogie. Ja niestety kupowałam na 2 tygodnie przed planowaną podróżą, dlatego zapłaciłam więcej.


Lotnisko w Monachium

Lot do Neapolu

Wybrzeże Włoch

Neapol, w tle Wezuwiusz




Lotnisko w Neapolu, po lewej mama ;)

2. Lotnisko w Neapolu 



Lotnisko w Neapolu jest dość duże, ale dobrze oznakowane (przynajmniej strefa odpraw). Połączenie z WiFi było bardzo słabe. Może trafiłam akurat na przeciążenie sieci, ale ostatecznie korzystałam z własnego Internetu. Obszar bezcłowy jest duży, ale nie ogromny. Na "gejtach" człowiek siedział na człowieku, a o wolnych miejscach na krzesełkach można było zapomnieć. Nie wszystkie bramki są ponumerowane, co może wprawić w lekkie zakłopotanie. Stanęliśmy przy jakiejś nieoznakowanej, tylko dlatego, że obok znajdowała się inna, o jeden numer wyżej. Któraś w pobliżu musiała być w takim razie nasza ;). 

Do centrum Neapolu dojechaliśmy autobusem "Alibus" (około 20 minut) jazdy, który trasę zaczyna 50 m od terminala lotniska, następnie zatrzymuje się na Napoli Centrale - głównym dworcu kolejowym i w porcie morskim. Jednorazowy przejazd kosztował sporo, bo aż 4 EUR. Bilety nabyliśmy u kierowcy. 


Bilety na "Alibusa"

3. Nocleg

Pensjonat "Bed&Breakfast alla Stazione", jak sama nazwa wskazuje, położony jest obok głównej stacji kolejowej Napoli Centrale, w samym sercu miasta. Za 6 noclegów ze śniadaniem zapłaciliśmy ok. 563 zł za osobę. Lokalizacja fantastyczna, jeżeli mamy zamiar korzystać z kolei, czy zwiedzać Neapol. Właściciel pensjonatu przemiły i bardzo pomocny. Śniadania, jak w większości hoteli podawane były na słodko: rogal z czekoladą, dżemem, ciastka, kawa... idzie się zasłodzić ;). Radzę dokładnie czytać opinie o obiektach noclegowych, ponieważ nawet w *** znajdziemy informacje o niebezpiecznej lokalizacji, czy kradnącym pieniądze personelu. Miejsce, w którym my spaliśmy naprawdę polecam! Powyższy obiekt można zarezerwować TUTAJ.

Neapol nie jest drogi. Oczywiście mamy tutaj hotele za parę tysięcy, ale jeżeli szukamy czegoś przyjemnego w niskiej cenie, znajdziemy bez problemu. 


NEAPOL 


"Neapol albo pokochasz, albo znienawidzisz" 

...ja pokochałam ;).

Na ulicach mijamy pełno śmieci, czarnoskórych osób poubieranych w odświętne stroje, w sklepach spożywczych Hindusi rozkładają towar, Chińczycy kasują nam te produkty, torebkę mamy blisko siebie, oczy dookoła głowy, patrzymy pod nogi idąc po dziurawych chodnikach i zmawiamy pacierz przed każdym przejściem na drugą stronę ulicy.

Z drugiej strony...
Neapol jest fascynującym miastem ze sporą ilością zabytków, pięknymi widokami i najlepszą pizzą na świecie! Ogromne miasto liczące 117 km², gdzie w sierpniu temperatura sięga przeszło 30 st C.

Potrzeba wielu dni by móc je zwiedzić w całości.



4. Najpopularniejsze oraz najciekawsze miejsca w Neapolu 


Będąc tydzień we Włoszech, na zwiedzenie Neapolu poświęciliśmy tylko dwa dni. Biorąc pod uwagę ogromną ilość ciekawych zabytków, dwa dni to stanowczo za mało. Nie mając za wiele czasu, staraliśmy się odwiedzać najciekawsze naszym zdaniem miejsca oraz te najpopularniejsze, które znajdziecie w każdym przewodniku. Druga opcja, to iść po prostu przed siebie, zgubić się w wąskich uliczkach to sama przyjemność. Pamiętajmy jednak, że nie wszystkie należą do najbezpieczniejszych.

Na opisanie samego Neapolu można poświęcić parę dobrych godzin. Nie każdego interesuje odwiedzanie kościołów, nie dla każdego motywem są zakupy, czy szukanie miejsca na tutejszej plaży, ale jedno jest pewne - każdy znajdzie coś dla siebie. To ile my zdołaliśmy zobaczyć satysfakcjonuje nas w 70% :).



Plac Plebiscytu

Plac Plebiscytu, w tle kościół San Francesco di Paola


Piazza del Plebiscito, czyli Plac Plebiscytu znajdujący się w dzielnicy o tej samej nazwie, jest jednym z największych w całej Italii. W samym centrum znajduje się kościół San Francesco di Paola będący kopią znanego z Rzymu Panteonu. Na przeciwko kościoła stoi Palazzo Reale, czyli Pałac Królewski. Tylko część budowli jest udostępniania dla turystów. My do środka nie wchodziliśmy.


Giardini del Molosiglio nieopodal Placu Plebiscytu 


Zakaz... ;)

Toledo

Do Placu Plebiscytu prowadzi popularna ulica Toledo. Liczy przeszło kilometr długości. Znajdziemy na niej mnóstwo sklepów (w tym popularnych marek), pubów, restauracji, urzędów. Trzeba uważać na torebki i plecaki, przechadza się tam mnóstwo różnych ludzi.

Via Toledo 

Neapol, który nie słynie z czystości i estetycznych budynków, pod ziemią (co może być dla wielu zaskoczeniem) reprezentuje się wspaniale. Stacje metra to prawdziwe galerie sztuki. Staraliśmy się zwiedzać miasto na pieszo, ale koniecznie chcieliśmy wysiąść na jednej z najbardziej ekscytujących stacji o nazwie "Toledo". Mieści się na słynnej ulicy, o której wspomniałam już wyżej. Nie tylko Toledo, ale także inne przystanki robią duże wrażenie. Na różnych forach czytałam, że ludzie specjalnie przemieszczają się metrem, by móc podziwiać tę "podziemną" część miasta.
Stacja metra - Toledo 



Castel dell O'vo 


Zamek "Jajeczny" jest najstarszym zamkiem w Neapolu. Już na pierwszy rzut oka robi duże wrażenie. Zbudowany na małej wysepce obok portu Santa Lucia, związany jest z legendą głoszącą, że jakoby w fundamentach zostało wmurowane magiczne jajko Wergiliusza, stąd nazwa. Prowadzi do niego 100-metrowa grobla, na której fotografują się tłumy turystów. Polecam wejść do środka - wstęp jest bezpłatny. Z zamku rozciągają się piękne widoki na portu Santa Lucia, Wezuwiusza i pozostałą część Neapolu.

Port Santa Lucia









Fontanna dell'Immacolata lub Fontanna del Gigante


Bogato zdobiona fontanna pochodząca z początku XVII w., znajduje się w pobliżu portu Santa Lucia. Tryskająca z niej chłodna woda, idealnie pomaga w przeżyciu upalnych, neapolitańskich dni ;).


Castel Nuovo  


Castel Nuovo pochodzi z 2 połowy XVIII w. Został otoczony fosą, a wejście prowadzi przez łuk triumfalny. Twierdza posiada aż 5 potężnych, okrągłych wież. Zadowoliliśmy się nim tylko pobieżnie :) (wstęp płatny około 4-6 EUR). Jeżeli nie mamy ochoty wchodzić do środka, to i tak warto przyjść na Piazza Castello i zobaczyć zamek z zewnątrz. 





Galeria Umberto I - Mediolan w Neapolu :)



Galeria Umberto I została zbudowana w 1887 r. i zaprojektowana na wzór popularnej Vittorio Emanuele II. Mieści się w samym centrum miasta przy via Toledo. Niestety, nie dorównuje swojej (jak często wspominają w przewodnikach) "starszej siostrze z Mediolanu", nie znajdziemy tutaj światowych marek pokroju: Chanel, Prada, czy Louis Vuitton. Jest wiele innych salonów, butików i niekoniecznie z najwyższej półki. Jeżeli ktoś nie ma ochoty chodzić po sklepach, może usiąść w jednej z restauracji bądź wypić kawę w luksusowej, ale niedrogiej kawiarni. Polecam odwiedzić Umberto I, bo mimo różnic, można naprawdę poczuć się przez chwilę, jak w Mediolanie :).



Jedna z cukierni w środku galerii 


Piazza Dante 


Trafiliśmy na ten plac zupełnie przypadkiem, w ostatni dzień naszej wizyty w Neapolu. Znajduje się również przy via Toledo, w samym sercu miasta. Idealne miejsce, aby usiąść przy stole, wypić kawę, czy drinka. Nazwa wywodzi się od Dante Alighieri - słynnego poety.



Pierwsza margherita - pizzeria Da Michele

Mało osób wie, że to właśnie w Neapolu powstały w XVIII w. pierwsze pizzerie. W "Da Michele" na via Cesare Sersale 1 upieczono pierwszą margheritę! Często się powtarza, że jeżeli jadłeś margheritę w tym mieście, to dopiero wtedy możesz mówić, że wiesz jak smakuje "prawdziwa" pizza ;). Wbiliśmy adres w nawigację i ruszyliśmy. Okazało się, że "Da Michele" była nieczynna, więc nasz wybór padł na pizzerię "Trattoria" po drugiej stronie ulicy.

Wrażenia były jak najbardziej na plus! Obsługa męska - pracowali tam tylko panowie ;)), przesympatyczna i mimo wielkich tłumów, zostaliśmy bardzo szybko obsłużeni. Za ok. 30 cm margheritę z dodatkiem świeżej bazylii zapłaciłam 5,50 EUR! Mogę śmiało powiedzieć, że to najlepsza pizza, jaką w życiu jadłam! Ciasto w niczym nie przypominało tego, na którym pieką chociażby u nas w kraju. 


Pizzeria Da Michele


Moja rada  

Nie zrażajmy się do pubów, barów, restauracji, które zarówno z zewnątrz, jak i wewnątrz nie wyglądają najlepiej. Cała magia polega na tym, że (bynajmniej w Neapolu) te lokale, które z pozoru nie prezentują się za dobrze, oferują wyśmienite jedzenie! Nie tylko Da Michele serwuje taką pizzę. W Neapolu znajdziemy całą masę wyśmienitych pizzerii. W końcu tutaj powstały pierwsze na świecie tego typu lokale.

Poniżej wymieniłam inne ciekawe miejsca i zabytki w Neapolu, których nie zdążyłam zobaczyć, ale jest ich z pewnością jeszcze więcej:

- Stadion San Paolo, 
- Fontanna Neptuna,
- Zamek Sant'Elmo, 
- Kościół Santa Maria del Carmine,
- Wejście na Wezuwiusza. 


5. Mafia w Neapolu i nie tylko 

Na temat zorganizowanej przestępczości w Neapolu krąży wiele plotek. O co w tym chodzi i jak jest naprawdę?

? Odwrócony kontener, śmieci obok ;)

Mafia narodziła się w XIX w. na Sycylii, gdzie do dzisiaj funkcjonuje jedna z grup - Cosa Nostra. Jej wpływy obejmują cały kraj. Jest kilka odmian mafii dzielących się na poszczególne regiony: Ndrangheta w Kalabrii, Camorra w Kampanii, Nuova Societa i Sacra Corona Unita w Apulii. Działalność mafijna polega na wykorzystywaniu przekupnych polityków i zakładaniu pozornie legalnych interesów, w których masowo dochodzi do prania brudnych pieniędzy. Mafia jako grupa przestępcza, nie szkodzi bezpośrednio turystom, ma ona związek głównie z działalnością polityczną.  

Rozwojowi Camorry działającej głównie w okolicach Neapolu sprzyja słaba sytuacja ekonomiczna i socjalna w całej Kampanii. Wiele osób chcących polepszyć warunki swojego życia, podejmuje współpracę z organizacją. Mafia wspiera również swoich byłych współpracowników dając im tzw. "renty" i "zasiłki" przez co w jakimś sensie sprawuje władzę w państwie, które nie może sobie z nimi poradzić. 

Problem utylizacji śmieci

Neapol od wielu lat kojarzy się ze śmieciami zalewającymi całe miasto. Niestety odstrasza to potencjalnych turystów, co wpływa m.in na przychody z turystyki, jak i ogólną opinię. Naprawdę szkoda, bo uważam, że jest miastem na tyle interesującym, by odwiedzić je chociaż raz. W zależności od dzielnicy, możemy znaleźć mniej lub bardziej zaśmiecone ulice. Chiaia i okolice portu Santa Lucia były moim zdaniem najczystsze, najgorzej natomiast wygląda okolica dworca głównego.






Problem z utylizacją śmieci w Neapolu jest ściśle połączony z Camorrą. Organizacja od wielu lat kontroluje działalność związaną z wywozem i utylizacją śmieci, na której już od początku 2000 roku zarobiła grube miliony euro. Członkowie mafii podbierają zamówienia dot. wywozu śmieci, jednocześnie zabierając pracę legalnym firmom odpowiedzialnym za to. Zwożą też odpady z północy kraju i nie poddając utylizacji - upychają w Neapolu dosłownie w każdej części miasta. 



W sierpniu pomimo wielkiego upału, nie czułam w żadnej dzielnicy przykrego zapachu. Chodziliśmy po rożnych ulicach tych mniej i bardziej zadbanych. Było widać, że Neapol stara się walczyć z problemem narastających gór odpadów. Wieczorem wychodząc na balkon w centrum miasta, zwracaliśmy uwagę na stertę kartonów, która zbierała się przez cały dzień. Rano była natychmiast wywożona, ale niestety w Neapolu jest to nadal syzyfowa praca...

Wieczorem... (before) 
  
Rano (after) 

9 komentarzy

  1. Przepiękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaciekawiłaś mnie! Teraz mam ochotę odwiedzić to miasto i skosztować tej pizzy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiedziałam, że to miasto ma taki problem z śmieciami :o

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedy będzie następna część? Latem wybieram się do Neapolu i z chęcią dowiem się o Twoich doświadczeniach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę że jutro ;) :)

      Usuń
    2. Już nie mogę się doczekać :)

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.