Miasta Apulii i Matera, część 2



4. Transport w Apulii

Jak dostać się z lotniska w Bari do centrum Bari i Lecce?


Kiedy już opuścicie halę przylotów na lotnisku w Bari, kierujcie się do stacji kolei miejskiej, znajdującej się na terenie lotniska. Bilety kupicie w automacie, a przejazd na trasie: Lotnisko-Bari Centrale (dworzec  główny) kosztuje 5 EUR. Pociągi kursują siedem dni w tygodniu od 5:00 do 23:00 średnio co 20 minut. Podróż z lotniska do dworca głównego trwa ok. 16 min (duży plus za tak wygodne i szybkie połączenie!).  W ten sposób dostaniemy się do centralnego Bari. Aktualny rozkład znajdziecie na oficjalnej stronie przewoźnika

Przyjeżdżając do  Bari Centrale, musimy wyjść z naszego dworca i przejść dosłownie parę metrów do drugiego. Stąd odjeżdżają pociągi przewoźnika Trenitalia, którymi dostaniemy się m.in do Lecce. Bilety możemy kupić w automatach, a koszt przejazdu na trasie Bari Centrale-Lecce, to 10,50 EUR. Czas trwania podróży ok. 1,5h. 

Poniżej wskazówka:


Jak dostać się z Lecce do Polignano a Mare?

Tutaj również nie ma żadnej filozofii :). Najlepiej pociągami Trenitalii, na które bilety kupimy w automatach na dworcu w cenie ok. 8,40 EUR. Podróż trwa ok. 1h 20 min.


Jak dostać się z Polignano a Mare do Ostuni i Monopoli?

Ostuni

Z transportem do Ostuni sprawa nie jest już taka prosta. Kursuje tam pociąg Trenitalii, który jedzie ok. 30 min w cenie 3,20 EUR. Problem zaczyna się, kiedy wysiądziemy na dworcu w Ostuni. Stąd do centrum miasta mamy do pokonania jeszcze ok. 3 km po asfalcie (raczej brak chodnika ;)). Zwróćcie uwagę na odległość stacji kolejowej od miasta Ostuni...



Zaraz za dworcem znajduje się przystanek autobusowy, z którego odjeżdża autobus do centrum miasta. Żeby z niego skorzystać, musiałybyśmy czekać prawie godzinę. Poszłyśmy więc na pieszo w palącym głowę słońcu, w górę, po ulicy z pędzącymi obok samochodami - prawdziwie włoskie wakacje ;). Gdyby jednak udało nam się złapać autobus, myślę, że zapłaciłybyśmy ok. 1-2 EUR za transport i nasza wyprawa trwałaby o wiele krócej. Niestety, nawet gdyby ktoś bardzo chciał skorzystać np. z taksówki, to żadnej tu nie znajdzie (no chyba, że my miałyśmy takiego pecha). Obok rozkładu jazdy autobusu wisiały ulotki firm przewozowych i sama się przekonałam, że to na nic. Zadzwoniłam do trzech i wszyscy stwierdzili, że nie zajmują się tym od bardzo dawna życząc mi miłego dnia ;). 

Żeby Was trochę pocieszyć, droga do miasta nie była wcale taka zła. Doszłyśmy, przeżyłyśmy :).

Rozkład jazdy autobusu z dworca Ostuni do centrum Ostuni. Kliknijcie w zdjęcie i powiększcie :)

Droga do miasta ;)


Jeżeli zaś chodzi o powrót z Ostuni do dworca Ostuni, to tym razem udało nam się pojechać autobusem. Dla niektórych minusem może być przeprawa przez całą długość miasta, żeby dojść do dobrego przystanku. Plusy? Idąc zwiedzamy tą mniej znaną część miasta :). Przystanek, z którego jechałyśmy znajduje się na Viale dello Sport. Bilety możemy kupić u kierowcy (pojedynczy przejazd kosztuje 2 EUR), a podróż do dworca trwa ok. 20-30 min. Możemy oczywiście jechać z innych przystanków, ale tylko ten jeden byłam w stanie zlokalizować.

Położenie przystanku autobusowego


(źródło: www.googlemaps.pl)

Monopoli

Z Polignano a Mare do Monopoli mamy pociąg Trenitalii, który jedzie 5 min, a bilet w jedną stronę kosztuje 1,10 EUR. To była nasza najtańsza wycieczka ;). 


Jak dostać się z Polignano a Mare do Bari?

Kopiuj, wklej - Trenitalia ;). Podróż trwa ok. 30 min, a bilet w jedną stronę kosztuje 2,50 EUR. Do kupienia w automacie na dworcu.


Jak dostać się z Bari do Alberobello i Locorotondo?

Z Bari Centrale do Alberobello dostaniemy się pociągiem Trenitalii w cenie 5 EUR w jedną stronę. Podróż trwa ok. 1h 35 min.

Locorotondo najlepiej zwiedzić w tym samym dniu co Alberobello. Te dwa miasta położone są parę minut od siebie. Z Alberobello w 15 min dojedziemy pociągiem w cenie 1,10 EUR. 


Jak dostać się z Bari do Matery?



Z Bari do Matery możemy dojechać pociągiem Ferrovie Appulo Lucane. Stacja nazywa się Bari Centrale i znajduje się obok dworca głównego, skąd odjeżdżają pociągi innych przewoźników np. Trenitalii (patrz mapka poniżej). Bilety kupimy na dworcu w automacie lub w tamtejszym barze. Rozkład jazdy i ceny możecie sprawdzić na oficjalnej stronie przewoźnika. Za podróż w dwie strony zapłaciłyśmy ok. 10 EUR za osobę. 

W Materze są 4 stacje

- Matera Sud
- Matera Centrale
- Matera Villa Longo 
- Matera Serra Rifusa

Polecam wysiąść na Matera Centrale i stamtąd na pieszo (ok. 700 m) przejść do starego miasta. My niestety nie miałyśmy tyle szczęścia, bo dworzec centralny w Materze był w 2018 r. w remoncie i musiałyśmy wysiąść o wiele wcześniej. W okolice dworca centralnego dowiózł nas wtedy autobus. 

W czerwonej ramce zaznaczona stacja kolejowa, z której odjeżdża pociąg do Matery

Na mapce zaznaczona stacja Matera Centrale oraz stare miasto Matery


LECCE


Urokliwe miasto w południowej części Apulii, którego nazwa może się niektórym mylić z "Lecco" znajdującym się na północy kraju. Dlaczego zaczynam wpis od tej, a nie od innej miejscowości? Lecce było naszym pierwszym celem, pierwszą bazą noclegową, a w dodatku jest miejscem bardzo interesującym i nie wolno pominąć go w podróży po Apulii :).


Jakie jest Lecce i co warto zobaczyć w Lecce?

Znane jest jako "Florencja południa" ze względu na barokową zabudowę i zabytki z okresu cesarstwa rzymskiego. W wielu rankingach uznawane za jedno z najpiękniejszych miast na południu Włoch. 

Lecce słynie przede wszystkim z tej zabytkowej części, do której wchodzi się przez bramę Porta San BiagioBudynki z piaskowca, plątanina wąskich, urokliwych uliczek, to chyba najbardziej charakterystyczne elementy starego miasta. Jak to w sezonie, turystów było sporo, ale przeważnie w godzinach wieczornych (ci turyści to głównie Włosi z innych części kraju ;)). Najlepsze, co mogłyśmy zrobić podczas naszego pobytu, to zobaczyć Lecce o każdej porze dnia i mieć fajne porównanie. Nie było łatwo ruszyć tyłek o piątej rano, ale w ostatni dzień naszego pobytu zawzięłyśmy się, wstałyśmy i wyruszyłyśmy rowerami na poranne zwiedzanie miasta. Niezapomniane doświadczenie!  Polecam! To samo zatłoczone wieczorem Lecce było o świcie takie puste i ciche. Objechałyśmy prawie wszystko i z przerwami na zdjęcia zajęło nam to niecałe 2 godziny. Z góry odradzam popołudniowe zwiedzanie, chyba, że lubicie ostre słońce i nie macie potrzeby zaglądania do sklepów, restauracji itd. (sjesta).

Poniżej parę zdjęć z porannego zwiedzania Lecce :)



W Lecce koniecznie odwiedźcie stare miasto, które zaznaczyłam na mapce poniżej. Jest tam parę interesujących zabytków, takich jak: Piazza Sant'Oronzo - główny plac, na którym znajdują się pozostałości rzymskiego amfiteatru oraz Colonna di San't Oronzo, czyli kolumna z figurą św. Oroncjusza - patrona miasta. Wznieśli ją w 17 w. mieszkańcy Lecce, którzy chcieli w ten sposób wyrazić wdzięczność za położenie kresu epidemii dżumy. Drugi najważniejszy plac to Piazza del Duomo z katedrą Duomo di Lecce. Ogromny i bardzo ładny, zwłaszcza o piątej rano, ale warto przyjść tu także wieczorem, kiedy wszystko jest pięknie podświetlone. Popularnym zabytkiem jest również Basilica di Santa Croce - barokowa katedra niegdyś nisko oceniana przez krytyków sztuki, nosząca taką samą nazwę, jak ta we Florencji. 


Na mapce zaznaczona zabytkowa część miasta


Porta San Biagio


Pozostałości rzymskiego amfiteatru na Piazza Sant'Oronzo, a w tle Colonna Sant'Oronzo w remoncie ;) 

Pozostałości rzymskiego amfiteatru na Piazza Sant'Oronzo

Piazza del Dumo o 5:00 rano ;)

Duomo di Lecce

Pamiętajcie, że nie tylko starą część warto zobaczyć, ale również "nowszą". W Internecie nie znajdziecie prawie żadnych informacji o tej "mniej ciekawszej" stronie miasta, dlatego ja postaram się Wam coś napisać :). Osobiście uważam, że każde miasto ma swój urok, w każdym możemy znaleźć coś interesującego. Lecce jest bardzo różnorodne, bo zabytkowa część jednak sporo różni się od tej drugiej. 

W "nowszej części" zjecie równie pyszne jedzenie i o wiele tańsze. Tutaj także zrobicie zakupy i dostaniecie bardzo ładne i bardzo dobrej jakości ubrania za parę euro (sama przywiozłam 4 sukienki i buty ze skóry za 10 EUR). Są też bary, stragany, wszystko, co potrzebne, ale za mniejsze pieniądze. Nie uwierzycie, ale właśnie tutaj piłam najlepszą w swoim życiu kawę z dodatkiem mleka migdałowego i kostkami lodu za 1,50 EUR. Była oszałamiająco pyszna! Nie podam Wam nazwy tego miejsca, bo nie pamiętam ;(, ale podobną migdałową dostaniecie w innych kawiarniach. Ta akurat zachęcała "wystrojem", bo facet trzymał maskotki w lodówce (więcej o jedzeniu w kolejnych postach :)).


Pyszna kawa i maskotki w lodówce

Czy jest co zwiedzać? Nie bardzo, ale można poczuć prawdziwie włoskie życie z dala od masowej turystyki. To są właśnie prawdziwe Włochy. Zawsze uważałam, że zwiedzać powinniśmy nie tylko te najważniejsze atrakcje, ale również wyjrzeć trochę dalej, w tym przypadku poza mury starego miasta Lecce. 


Stare miasto Lecce


Brak komentarzy

Publikowanie komentarza

Obsługiwane przez usługę Blogger.