Genewa i Nyon, część 3


NYON

Jaki jest Nyon i co warto zobaczyć w Nyon?

Nasza obecność w Nyon była zupełnym przypadkiem. Trafiliśmy tu po nieudanej próbie odwiedzenia Lozanny (Lausanne), do której bilety na pociąg z lekka przewyższały nasze możliwości finansowe ;). Niestety, nie mogliśmy też wypłacić pieniędzy w żadnym genewskim bankomacie ;), więc na szybko wybraliśmy coś innego i oczywiście nie żałujemy. Nie sądziłam, że to małe, niewinne miasteczko będzie takie piękne i urocze! 

W części 1 w punkcie "Transport" napisałam, jak i za ile możemy dojechać z Genewy do Nyon :).


Mała miejscowość położona nad Jeziorem Genewskim 25 km na północny-wschód od Genewy. To jedno z najszybciej rozwijających się miast w tym kantonie. Ciche, kochane, śliczne, przyjazne i jakie zaskakujące! To właśnie tutaj mieści się siedziba UEFA, FIBA (Światowa Federacja Koszykówki) oraz przeprowadza się losowania Mistrzostw Europy w piłce nożnej, Ligii Mistrzów itd. 

Jeżeli chodzi o samo zwiedzanie miasta, to polecam zobaczyć Chateau de Nyon, czyli zamek, który obecnie jest siedzibą muzeum historycznego i porcelany (nam podziwianie go z zewnątrz wystarczyło ;)). Znajduje się na nim punkt widokowy z panoramą na Jezioro Genewskie, Alpy i Francję.


Oprócz tego po prostu pospacerujcie po mieście, samo w sobie jest naprawdę urocze. Z Quai des Alpes i Quai Louis-Bonnard będziecie mogli podziwiać piękne widoki na góry i jezioro. Oczywiście mamy tutaj dużo banków (to chyba norma w Szwajcarii), sklepów, restauracji i przede wszystkim dużo zieleni!

Nyon jest mały, ale niczego mu nie brakuje. To bardzo fajna baza wypadowa dla kogoś, kto przyleciał do Genewy i chce zobaczyć coś więcej, a jeden dzień na zwiedzanie w zupełności wystarczy. Zdjęcia poniżej :).



W tle Chateau de Nyon


6. Ceny żywności - sklepy i restauracje 


Z tak wysokimi cenami nie spotkałam się nigdzie indziej. Wiedziałam, że Szwajcaria jest droga, ale nie, że aż tak. Pierwszego dnia w Genewie zamówiliśmy kiełbasę i panino z serem na "przegryzkę" w budce fast foodowej. Za kiełbasę zapłaciliśmy 14 CHF, a za panino 13,50 CHF, czyli łącznie w przeliczeniu na złotówki wydaliśmy ok. 105 PLN. Trochę kosmos, ale przynajmniej było dobre ;). 

Kiełbasa i bułka za 100 PLN


Kolejne dni (oprócz zwiedzania), to poszukiwania niedrogich miejsc na obiad (śniadania i kolacje mieliśmy wliczone w nocleg i teraz pewnie wiecie dlaczego :)). Burgera zjedliśmy za 14 CHF (ok. 53 PLN), bo nie znaleźliśmy nic tańszego.

Burger za 53 PLN

Starbucks miernikiem cen

Co waluta, to inne spostrzeżenia. Tak jak w Polsce Starbucks uważa się za drogą, lepszą kawiarnię, gdzie kawa kosztuje średnio 15 PLN, tak w Genewie (przy tutejszych cenach i zarobkach) zdaje się być o wiele tańsza. Żeby było zabawniej, w Szwajcarii Starbucks ma jedne z najdroższych kaw na świecie. Espresso kosztuje ok. 4-5 CHF, duże Caffe Latte ok. 6-7 CHF, a duże Frappuccino ok. 7 CHF. To nie są normalne ceny, bo jednak za duże Caffe Latte zapłacimy w Polsce ok. 15 PLN, a w Szwajcarii po przeliczeniu na złotówki wyniesie nas to ok. 27 PLN. Mimo wszystko, najzwyklejszy Szwajcar (patrząc po aktualnej najniższej krajowej) zarabia 30-35 CHF na godzinę, więc za 60 minut pracy może ze spokojem kupić 4 kawy. Polak nie zawsze za godzinę dostanie chociaż jedną... Niestety, takie są realia i mimo, że Starbucks ma jedne z najwyższych cen kaw właśnie w Szwajcarii, to i tak zarabiający tutaj kupi ich o wiele więcej niż Polak za swoją najniższą krajową. 



McDonald's w Genewie również ma wyższe ceny niż normalnie, ale to kolejna alternatywa zjedzenia w tym kraju czegoś tańszego. Cheeseburgery i Hamburgery kosztują średnio 3-14 CHF, a frytki ok. 3-5 CHF. Osobiście nie polecam tutaj zaglądać (chyba, że kończą się Wam pieniądze). Będąc w Szwajcarii, gdzie jedzenie jest naprawdę dobre i wysokiej jakości, nie warto chodzić do miejsc, które w Polsce mamy na wyciągnięcie ręki (no i nie są najlepsze dla zdrowia). 


Czekolada, czekolada, czekolada! 


Nie żałujcie na nią ani grosza! Sama przywiozłam chyba z dziesięć, a ich średnie ceny zaczynają się od 3 CHF. Tutaj nawet te najtańsze są nie do porównania z tym, co jest u nas. Wiecie, że w Szwajcarii jest 18 fabryk czekolady? Raj, raj, raj! :).

Przede wszystkim polecam czekolady firmy Favarger oraz inne wyroby czekoladowe, takie jak np. kakao (miałam, polecam!). Oficjalny sklep znajduje się w centrum Genewy pod adresem: Quai des Bergues 19.



Wykaz szwajcarskich producentów czekolady:
(tych czekolad szukajcie w Szwajcarii!:))

- Chocolat ALPROSE SA
- BARRY CALLEBAUT SCHWEIZ AG
- Chocolat BERNRAIN AG
- Chocolats Camille BLOCH SA
- CSCC Compagnie de Chocolats et Confiseries AG
- Chocolats et Cacaos FAVARGER SA
- Max FELCHLIN AG
- Chocolat FREY AG
- GYSI AG
- Chocolats HALBA AG
- KRAFT FOODS SCHWEIZ AG
- Confiseur LADERACH AG
- Schokoladefabriken LINDT & SPRUNGLI (SCHWEIZ) AG
- MAESTRANI Schweizer Schokoladen AG
- NESTLE SUISSE SA
- Chocolat STELLA SA
- Confiserie SPRUNGLI AG
- VILLARS Maitre Chocolatier SA


Czym się różni szwajcarska czekolada od tej, którą mamy w Polsce? 

W Szwajcarii do wyprodukowania czekolady nie dodaje się oleju palmowego i innych "gównianych" składników, które sprawiają, że czekolada staje się w tym momencie produktem czekoladopodobnym. Ponadto, wykorzystuje się tutaj inne metody produkcji, które pochodzą z XIX wieku i sprawiają, że smak szwajcarskiej czekolady jest tak bardzo inny od tego, który znamy.



Szwajcarskie sery

Szwajcaria ma wyśmienite sery, ale osobiście nie kupiłam żadnego w genewskim sklepie. W naszym cudownym hotelu podawali do pieczywa Ementaler i Gruyere, także mieliśmy wszystkiego pod dostatkiem :). Pyszności! 

W Polsce 3/4 serów, to nie sery, tylko produkty seropodobne. Nie mamy tak dobrego jakościowo mleka, a przez dodanie ulepszaczy ciężko dostać prawdziwy ser. Trzeba trochę poszukać i wydać pięć razy więcej. Szwajcarski Ementaler nie przypomina mi tego, który znam od dzieciństwa. Jest bardzo aromatyczny, wyraźniejszy w smaku, a co ciekawe, cierpiąc na nietolerancję laktozy, mogłam jeść go w Genewie bez ograniczeń i bez skutków ubocznych. 

Sześć najbardziej znanych gatunków sera to: Gruyere, Ementaler, Bagnes, Bellelay, Sbrinz, Schabziger.

Jak znaleźć sklep z serami? Wpiszcie w Google Maps "Geneve fromage" i wyskoczą Wam wszystkie sklepy, restauracje w których kupicie i zjecie tutejsze specjały!

Jak już jesteśmy przy temacie serów, to grzech nie wspomnieć o Fondue. Co to takiego? Rozpuszczony gorący ser z dodatkiem białego wina i różnych przypraw, podawany w garnuszku (caquelon). Na specjalne widelczyki nabijamy np. kawałek mięsa, sera, bagietki, innych warzyw i maczamy w (podgrzewanym od dołu za pomocą np. świeczek) garnuszku. Fondue jest chyba najbardziej rozpoznawalnym daniem w Genewie. Jest też wizytówką kulinarną całej Szwajcarii. Ok, to ile takie cudo kosztuje? Najtańsze fondue na jakie natknęłam się w Genewie kosztowało ok. 50 CHF za garnuszek (ok. 190 PLN). 


Domowe fondue

Serowe

Finansowo nie byłam aż tak przygotowana, żeby zjeść w Szwajcarii fondue, więc sobie odpuściłam i znalazłam inne rozwiązanie. Kupiłam taki garnuszek (ok. 50 PLN) po przylocie do Polski i (przez Internet) oryginalne szwajcarskie fondue za ok. 30 PLN. Do tego bagietka (najlepiej z dobrej piekarni, nie marketowa), oliwki (najlepiej z pestkami) i szynkę np. szwarcwaldzką. Za taki zestaw zapłacicie o wiele mniej, a i garnuszek będziecie mieli na kolejne fondue ;). 

Czekoladowe 

Można też zrobić fondue w wersji z czekoladą. Kupcie śmietankę 30%, tabliczkę gorzkiej czekolady np. 85% i specjalną czekoladę do Fondue bądź mleczną, ale wysokiej jakości. Rozpuście czekoladę w kąpieli wodnej i dodajcie śmietankę (tak na oko, żeby czekolada zrobiła się bardziej płynna) i gotowe! Potem przelać już do garnka do fondue i jeść z truskawkami, winogronami, czy innymi owocami :). 



7. Ciekawostki

1. Ceny piwa w Szwajcarii są najwyższe na świecie, a najpopularniejszym alkoholem jest tutaj wino.

2. Szwajcarki należą do najstarszych w Europie.

3. W Szwajcarii jest jeden z najniższych wskaźników przestępczości w Europie.

4. Na drzwiach domów nie znajdziecie numerów, tylko nazwiska właścicieli. 

5. Sklepy z najtańszą żywnością to: Lidl, Aldi i Denner.

6. W Szwajcarii produkuje się 450 rodzajów sera.

7. Szwajcaria jest jednym z pierwszych państw na świecie, w którym zaczęto produkować czekoladę na masową skalę. 


8. Moje koszty podróży

Termin: 20-23 maj 2018.

Przeloty w obie strony z Warszawy-Chopina: ok. 660 zł
Noclegi (3 noce w **** hotelu ze śniadaniami i obiadokolacjami): ok. 1220 zł

Transport (autobusy, tramwaje, pociągi):

Po raz kolejny zachęcam Was do znalezienia takiego noclegu, który zaopatrzy Was w kartę na darmowe przejazdy (wspominałam o niej w części 1

Pociąg Genewa-Nyon-Genewa: 18 CHF, czyli ok. 68 zł


Całkowity koszt: ok. 1948 zł + wydatki własne.



Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Obsługiwane przez usługę Blogger.