Lecco i Varenna, część 2


Zwiedzanie Varenny

Varenna jest prawie cztery razy mniejsza od Lecco, ale moim zdaniem o wiele ciekawsza. Jeżeli chcemy zobaczyć najlepszą część miasta, musimy pokonać ok. 800 m ze stacji kolejowej Varenna-Esino, żeby przejść do centrum. Sama dowiedziałam się o tym dopiero w dniu przyjazdu i zaczęłam poszukiwania ;)! 



Na mapce zaznaczyłam drogę ze stacji Varenna Esino do Baru "Il Molo". Droga jest tylko jedna, więc nie będziecie mieć żadnego problemu. Bar "Il Molo", to taki punkt orientacyjny, który wybrałam do wyznaczenia centrum Varenny. Dokładnie obok niego zrobiłam zdjęcie, które widzieliście na samej górze tego wpisu :).

Całą trasę polecam przejść na pieszo. Uroku dodają widoki, roślinność i ciekawa zabudowa, ale droga jest średnio komfortowa (głównie przez brak chodnika). Na szczęście nie jeździło dużo samochodów, ale nie mam pojęcia, jak wygląda to w innych miesiącach.


Kiedy dojdziecie albo dojedziecie już do centrum, polecam zajrzeć obok wspomnianego wyżej baru "Il Molo", skąd zrobicie przepiękne zdjęcia z widokiem na tutejsze góry, domy i jezioro. W samym barze nie byłam. Trafiliśmy tu w godzinach sjesty (ok. 15:00) i wszystko było zamknięte ;). Przypadek? Nie sądzę ;). Kolejnym obowiązkowym punktem jest Piazza San Giorgio, cudowne miejsce z łysymi, powyginanymi drzewami, a zaraz obok znajduje się Kościół San Giorgio.  Na południu miasta mamy Ogród botaniczny, do którego nie weszłam i bardzo ubolewam... czas nas gonił, ale znając moje szczęście pewnie i tak był zamknięty.

Nie widziałam żadnych turystów, ludzi było bardzo mało. Mogłabym usiąść na środku placu i zasnąć. Cisza, cisza i jeszcze raz cisza. Takie miasta (albo po prostu w takim miesiącu) kocham najbardziej ;)!

Bar "Il Molo" 

Piazza San Giorgio i kościół San Giorgio

Piazza San Giorgio

Więcej zdjęć z Varenny...

4. Ceny żywności - sklepy i restauracje 

Tego punktu nie podzielę osobno na ceny w Lecco i na ceny w Varennie. Przez cały mój jednodniowy pobyt zjadłam makaron i rogala z czekoladą. No tak, prawie zapomniałam o espresso. W Lecco za rogala zapłaciłam 1 EUR, a za kawę 1,50 EUR. Nie pamiętam nazwy kawiarenki, ale pełno podobnych znajdziecie w centrum. Wspomniałam już wcześniej, że z moim szczęściem (prawie) wszystkie restauracje były zamknięte. Sjesta, czyli "odpoczynek od pracy" powinna obowiązywać w miesiącach letnich, a nie zimą, to już jest przegięcie... Jakiś ciepły posiłek zjedliśmy dopiero w restauracjo-cukiernio-piekarnio-barze na dworcu w Varennie o nazwie "III Binario Bar" (jedyny otwarty w mieście). Ceny ok. Za sporą porcję tagliatelle al ragu, czyli bolognese zapłaciłam 8 EUR. Było bardzo dobre. Nie pamiętam ile kosztowała herbata, ale chyba w granicach 3-4 EUR.



Z doświadczenia mogę powiedzieć, że ceny w restauracjach w północnych Włoszech, zwłaszcza w Lombardii są wysokie. Pamiętam, jak w Mediolanie za kawałek pizzy zapłaciłam tyle, ile w Neapolu za całą. Podobnie jest z pamiątkami. Za magnes z Lecco zapłaciłam 5 EUR, a na południu kupicie nawet za 1 EUR.


5. Moje koszty podróży 

Termin: 8 luty 2018.

W przypadku tej podróży, ciężko podliczyć wszystkie koszty, bo nie był to wypad z Polski ani też na parę dni do Lecco i Varenny. Do Bergamo przyleciałam z Malty, a wracałam do Wrocławia (130 zł w dwie strony). Nocowałam w Bergamo w B&B (1 noc 120 zł od osoby ze śniadaniem), a do Lecco i Varenny przyjechałam na 1 dzień. 

Transport (autobusy, pociągi):

- autobus z lotniska w Bergamo do dworca głównego Bergamo (przejazd w dwie strony) : ok. 6 EUR czyli ok. 25 zł
- pociąg Bergamo-Lecco: 3,60 EUR czyli ok. 15 zł
- pociąg Lecco-Varenna: 2,90 EUR czyli ok. 12 zł
- pociąg Varenna-Bergamo (z przesiadką w Lecco): 5,50 EUR czyli ok. 23 zł


Całkowity koszt: ok. 325 zł + wydatki własne.

Brak komentarzy

Publikowanie komentarza

Obsługiwane przez usługę Blogger.